<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Wiejski Komsomo w walce o Kochozy. Niezwyke zebranie> 
<author_1=S. Geguzin> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1951"> 
<month="3"> 
<date=1951-03-05> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Jeden z najlepszych filmw radzieckich Kozacy kubascy (w Polsce film ten wywietlany by pod tytuem Wesoy Jarmark przyp. tum.) rozpoczyna si od nastpujcego wstpu: po bezkresnych, zocistych anach dojrzaego zboa jad kombajny. Modzi opaleni na brz kombajnerzy lekko i rytmicznie kieruj potnymi maszynami, pracujc i piewajc jednoczenie. piewaj kosiarze wywijajcy kosami, piewaj dziewczta ostronie i czule podchwytujce cikie snopy. Ponad kochozowymi polami rozbrzmiewa potna, pena radoci ycia pie. Przed oczyma widza przewijaj si mode, ogorzae od wiatru, radosne i miejce si twarze...
Co to jest? Czy to praca? Tak, to wytona praca, praca nieatwa. Ale jednoczenie jest to wito, wito wolnych ludzi pracy. Jest to obraz zwycistwa socjalistycznej gospodarki rolnej.
Komsomolcy wiejscy, caa modzie chopska bierze czynny udzia we wszystkich przeobraeniach zachodzcych na wsi radzieckiej. Wielki Stalin powiedzia o Komsomole wspaniae sowa:
U nas Komsomo zawsze stal w pierwszych szeregach naszych bojownikw. Nie znam wypadku, kiedyby pozostawa on u nas w tyle poza wydarzeniami naszego rewolucyjnego ycia
Tak samo byo w czasie kolektywizacji.
Niedawno, pewnego zimowego wieczoru grudniowego we wsi Miziakowo w okrgu Winnickim, odbywao si niezwyke zebranie.
Do komsomolcw i modziey przemawia 60-letni kochonik Konon Fiodorowicz Pietrenko. Opowiada on o tym, jak na wezwanie Partii Bolszewickiej ich ojcowie i matki, starsi bracia i siostry zorganizowali we wsi kochoz. Jak kochoz krzep, nabiera si i jak obecnie sta si jednym z przodujcych kochozw Ukrainy. Byo to opowiadanie o wielkim przeomie w yciu chopw, w ich wiadomoci, opowiadanie o wielkiej radoci, pyncej z zapoznania si po raz pierwszy z prac kolektywn.
Przed 20 laty we wsi Miziakowo kady gospodarz zbiera pojedynczo ndzne zbiory na wskich pasemkach pl. Gdy lato byo suche, ziemia nie zwracaa nawet nasion, zuytych do zasiewu. Chop by bezsilny w walce z kaprysami przyrody. Rozporzdza tylko prymitywna technika.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
